1. Rekolekcje pokazały mi, że jest duża grupa osób, które nie kryją wiary w Chrystusa. Dodały odwagi, aby opowiedzieć się światu za wiarą. Dały możliwość przećwiczenia sytuacji z którymi spotykaliśmy się codziennie wychowując dzieci też nie rzadko krzywdzenia ich. Naprawiły relację z moją żoną. Dały okazję do wspaniałych przeżyć podczas mszy świętej, adoracji, dialogu.


  2. Informacje o technikach na zachowanie dzieci i samych siebie.


  3. Nauczyłam się więcej pokory.


  4. Czas dla rodziny, spotkanie z innymi rodzinami.


  5. Czas dla rodziny, Czas 1:1 dla męża. Otrzymałam narzędzia aby stawiać granice.


  6. Narzędzia do zmiany utartego wzorca postępowania (dotychczasowego). Wręcz zmusiły do dialogu z mężem. Przy całkowicie różnych podejściach do wychowywania dzieci, które były powodem do ciągłych sprzeczek, wytykania sobie błędów i słabości. Tu w przygotowanej duchowo atmosferze, przy zapewnionej opiece dla dzieci został dany czas, zostały określone ramy i wytyczone wstępne obszary rozmowy, które otworzyły nas na szukanie jedności w zgodzie, na wyczyszczenie karty, na szukanie właściwego kierunku. Na warsztatach możliwość pracy w grupach i przejście od teorii do… “teorii praktycznej” zapewniła różnorodność.


  7. Pojednanie i wiarę.


  8. Radość, nadzieja, siła odnowiło wiarę w opiekę i prowadzenie przez Boga.


  9. Niesamowite przeżycie. Otrzymałam wsparcie wychowanie, duchowe i innych rodziców. Bardzo owocny czas dla całej naszej rodziny.


  10. Większa świadomość jak duży ciężar odpowiedzialności ciąży na rodzicach, jak ważne jest dawanie dobrego przykładu (jak my zwracamy się do dzieci tak one do nas), tak one zaczną do nas. Czas na zrozumienie przemyślenie metod i technik wychowawczych. Skalę problemu – dzielenie się innych rodzin na temat ich problemów wychowawczych. Czas wyciszenia, odcięcia się od problemów w domu, pracy, miejsca zamieszkania. Radość przebywania z rodziną. Wzmożonego czasu z panem Bogiem.


  11. Rekolekcje pomogły stanąć mi obok problemów wychowawczych i zobaczenie co robię źle, powielając schematy wyniesione z domu. Pozwoliły mi poznać wiele technik, które pozwalają na zmniejszenie poziomu restrykcji i zachęcenie dzieci do współpracy. Dały możliwość wspólnego rodzinnego odpoczynku i zabawy, pozwalając na spędzenie indywidualnego czasu z każdym dzieckiem.


  12. Spojrzenie w jedności z wężem na przykładowe problemy wychowawcze. 


  13. Polecam tą formę wypoczynku dla rodzin, które chcą lepiej zrozumieć małżonka oraz dzieci. W tej atmosferze z księdzem, przy codziennej Eucharystii. Problemy wychowawcze które na początku wydawały się być dla nas trudne zmniejszyły swój rozmiar na bardziej rozwiązywalne i zrozumiałe. Dla par, które jeszcze nie znają zasad prowadzenia dialogu cenne rady jak go przeprowadzić bez udowadniania, kto ma więcej racji. Zdałam sobie sprawę, że idealnych rodzin brak. Każdy coś znajdzie dla siebie.


  14. Rekolekcje były wspaniałe, dobrze spędziłam ten czas.


  15. To okaże się w przyszłości. Myślę jednak, że sporo zmieni się w naszym domu. Trochę lepiej rozumiem swoje dzieci. Myślę, że z większym spokojem będę reagować w sytuacjach trudnych. Mam nadzieję, że uda mi się w życiu codziennym stosować poznane techniki i wprowadzić w domu pokój.


  16. Po podbudowę teoretyczną do naprawy relacji z dziećmi oraz mobilizację do podjęcia konkretnych działań.


  17. Upewniłam się, że dobrym rozwiązaniem będzie próbować usłyszanych propozycji rozwiązań, które pomogą nam znaleźć posłuch u dzieci bez ranienia ich ciężkimi i nieadekwatnymi do wykroczenia karami, które je raniły a nie uczyły.


  18. Udział w rekolekcjach ożywił / odnowił / wzmocnił nasze małżeństwo. Ukierunkowały nas w wychowaniu dzieci- pokazały wagę relacji w rodzinie. Nauczyłam się (i zaczęłam stosować) kilku technik i sposobów spokojnego komunikowania się z dziećmi, a także poznałam czym jest dialog w małżeństwie był to wspaniały i intensywny czas rodzinny- pierwsze rekolekcje, ale już wiem, że to dopiero początek. W głowie planuje już kolejne.


  19. Bez wsparcia siebie nawzajem i pana Boga nie pojedzie się za daleko. Trzeba wysłuchać też, problemów innych, żeby zrozumieć swoje. Nie kiedy ktoś inny potrafi nazwać to co mi tak naprawdę doskwiera i przedstawić to we właściwej perspektywie.


  20. Rekolekcje pozwoliły spojrzeć na wychowanie dzieci w sposób uporządkowany, całościowy. Traktować dziecko z miłością oraz stawiać mu granice.



  21. Doświadczenie spotkania z innymi rodzicami wierzącymi- bezcenne. Zastrzyk energii i motywacji na branie oddechu, energii do lepszego bycia rodzicem. Umocnienie w jedności małżeńskiej, próba stworzenia jednego frontu, danie siebie w małżeństwie mocnego wsparcia.


  22. Pomogły mi stanąć w prawdzie z tym jaka jestem, gdzie w budowaniu relacji z mężem i dziećmi nie domagam.


  23. Wiara, nadzieja i miłość.


  24. Poukładanie, uporządkowanie metod wychowawczych. Pomogły zdać sobie sprawę z tego jak dużo zależy od odpowiedniego podejścia do wychowania, to znaczy: kwestia jasnego komunikowania o konsekwencjach przekraczania granic.


  25. Zmieniły moje serce, pozwoliły lepiej zrozumieć siebie, dzięki czemu mam nadzieję być lepszym mężem, ojcem, człowiekiem.