Świadectwa z 2021r. 

  1. Rekolekcje dały mi czas na spokojną dyskusję z żoną, przemyślenie wielu kwestii, które nas poróżniają. Mogłem poznać inne rodziny dające świadectwo, że można iść przez życie razem nie podkładając sobie nawzajem kłód pod nogi, a wszystko w harmonii z Bogiem, przy zaproszeniu Pana Jezusa do pomocy w rozwiązywaniu małżeńskich konfliktów.


  2. Pokój serca, radość z bycia żoną, nadzieję i pragnienie dbania o relację. Pragnienie służby.


  3. Rekolekcje pozwoliły mi odkryć, jak ważne jest, aby mieć bliską relację z małżonkiem oraz jak ważne jest, by w małżeństwie Bóg tworzył z nami małżeński trójkąt. Dowiedziałam się jakim szykiem miłości mówi mój mąż, dzięki czemu mogę mówić do niego w bardziej efektywny sposób. To był czas wspólnych chwil, wieczorów we dwoje, których dawno, dawno nie mieliśmy dla siebie. Rekolekcje polecam każdemu małżeństwu, które w wirze codziennych zajęć zapomniało o pielęgnowaniu relacji małżeńskiej oraz każdemu małżeństwu chcącemu jeszcze bardziej zjednoczyć się z sobą. Wspaniała przygoda z konsekwencją rozwoju małżeńskiej duchowości.


  4. Utwierdziły mnie w przekonaniu, że milczenie i chowanie problemów pod dywanem nie jest właściwe. Trzeba rozmawiać, słuchać i wyciągać wnioski. Nie wiem, czy da się naprawić sprawy, nad którymi pracowało się latami, ale z Bożą pomocą nie ma nic niemożliwego.


  5. Bardzo polecam te rekolekcje! Jeżeli masz problemy w swoim małżeństwie, albo dręczące Cię wątpliwości dotyczące połączenia, Bóg – MAŁŻEŃSTWO, to właśnie tutaj możesz znaleźć odpowiedź na nie. W moim przypadku tak się stało. To, czego nie dowiedzieliśmy się na naukach przedmałżeńskich, uzyskaliśmy informacje właśnie tutaj. Najważniejsze: Poczułam tutaj PRAWDZIWĄ obecność Boga w naszym małżeństwie. Mam wrażenie, że dopiero teraz po więcej niż 10-latach od naszego ślubu zaprosiliśmy Boga do naszego “Trójkąta”. Otworzyliśmy się na siebie wzajemnie, a do męża chyba w końcu dotarło to co ja mówiłam mu od dłuższego już czasu.


  6. Spokój duszy, zwiększenie koncentracji nad sprawami dotyczącymi małżeństwa. Wskazały mi kierunek w jakim mogę razem z żoną rozwijać nasz związek.


  7. Uświadomiłem sobie jak wiele jest spraw nie uporządkowanych w naszym małżeństwie. Jest to bardzo mocny, konkretny bodziec i motywacja do zmian w codziennym postępowaniu małżonki.


  8. Rekolekcje “Dialogi Małżeńskie” to wspaniały czas dla małżeństw, które chcą wzmocnić swoją miłość i poprawić swoje relacje. Dzięki tym rekolekcjom zauważyłam jak dużo czasu marnuje na rzeczy, które są nieważne. Jak można właściwie wykorzystać dzień i poświęcić czas na bycie z mężem i wspólne rozmowy.


  9. Umocnienie, potwierdzenie, recepta do realizacji gotowa 😊


  10. Rekolekcje to czas, gdzie można oderwać od codziennej bieganiny i spojrzeć na swoje małżeństwo na spokojnie, trochę z boku.


  11. Tutaj jest tak pięknie, że nie chce wracać do domu, do innego otoczenia. Tutaj czułam obecność Jezusa (w organizatorach), który zasiał ziarna (czyli nas uczestników). My jak te ziarna zaczęliśmy kiełkować poprzez wiedzę jaką nam przekazano. Dojrzeliśmy do informacji przekazanych na konferencjach i odjeżdżamy z tego miejsca jako bochenki chleba. Naszym zadaniem (chlebem) będzie podzielenie się pięknymi przeżyciami, z tymi, co nigdy nie doznali, nie słyszeli o tak cudownych rekolekcjach. Mam nadzieję, że z pomocą Boga uda nam się rozmnożyć cudownie (czyli wiedzę, doświadczenie) pomiędzy naszych braci i siostry.


  12. Czasy Covid-19- praca zdalna wieczorami, mniejsza dostępność opieki do dzieci itp. dały się we znaki naszemu małżeństwu. Wiedzieliśmy, że nie jest różowo, ale pierwszy dialog tutaj (na rekolekcjach) że nasze oddalenie jest gigantyczne, tęsknota rozdzierająca, jedności i zrozumienia prawie nie ma. Jezus najlepszy z lekarzy w 5 dni nas uzdrowił, otworzył na siebie, uwrażliwił i znów rozpalił w nas gorącą miłość. Żona mówi mi dziś “ty patrzysz na mnie jak w dniu ślubu”. Jezus może wszystko. Chwała Panu!


  13. Rekolekcje pozwoliły mi odzyskać kontakt z własną duszą/ z samym sobą. Jak już odpoczęłam i odzyskałam siebie to mogłam się spotkać z mężem. 😊


  14. W czasie tych rekolekcji kolejny raz spojrzałem z miłością na żonę. Jak przy pierwszym poznaniu. Tak naprawdę odkryłem piękno swojego temperamentu, poznałem to nad czym mamy pracować w naszym małżeństwie. Zobaczyłem jak wielką wartością jest dla nas przeżywanie małżeństwa z Bogiem, którego chcę byśmy zapraszali co dzień do naszego małżeństwa. Pragniemy wspólnie, aby nasza modlitwa małżeńska była dialogiem, a nie tylko odmawianiem regułek. Nad tym będziemy pracować. 😊


  15. Duchowe odświeżenie i naładowane akumulatory duchowe na cały rok.


  16. Przypomnienie wagi sakramentu, mocy Jezusa, który chce działać w małżeństwie. Odrodzenie modlitwy małżeńskiej. Podjęte decyzje do dzieci.


  17. Pomogły zburzyć pewien mur, który od kilku miesięcy pieczołowicie budowaliśmy a który źle wpłynął na naszą rodzinę, na małżeńską relację. My go zburzyliśmy i czujemy wielką ulgę. Zdajemy sobie jednak sprawę, że on źle wpłynął na nasze dziecko. Ufam, że z pomocą Bożą uda nam się usunąć jego skutki.


  18. Rekolekcje uświadomiły mi, że nawet po kilkudziesięciu latach małżeństwa trzeba stale o nie dbać. Bo jest jak drzewo, które może uschnąć.


  19. Na pewno wspaniale spędzony czas, wiele cennych uwag. Wspaniałe nauki, które mam nadzieję zaowocują w moim małżeństwie.


  20. Uzmysłowiły mi rzeczy, które “niby” wiedziałem.


  21. Rekolekcje dały mi nowe spojrzenie na moje małżeństwo. Wskazały, że, o relację małżeńską trzeba dbać, pielęgnować, poświęcać na nie siły i czas. Odpoczęłam od codzienności. Poznałam świetnych ludzi, dowiedziałam się jak inni sobie radzą z różnymi problemami około małżeńskimi.


  22. Rekolekcje uporządkowały tymczasową wiedzę dały możliwość przeprowadzenia dialogów małżeńskich spędzenie wspólnego czasu z mężem o które tak trudno w domu. Poznałam wspaniałych ludzi o podobnych poglądach.


  23. Pozwoliły się wyciszyć i zwolnić. Rozwój duchowy. Spokojne spędzenie czasu z rodziną i z innymi rodzinami wyznającymi takie same wartości.


  24. Rozwój duchowy, spędzenie czasu z rodziną w rodzinnej atmosferze (z rodzinami mającymi podobne problemy i wartości).


  25. Te rekolekcje to bardzo owocnie spędzony czas z rodziną. Otrzymałem dużo treści, które zamierzam wprowadzić w życie, dużo informacji, które mogą poprawić jakość naszego życia rodzinnego. Rekolekcje te pogłębiły naszą relację małżeńską, mogliśmy porozmawiać na tematy, których dotychczas nie poruszaliśmy.


  26. Doskonała przestrzeń, która bardzo nas do siebie zbliżyła. Cudowny czas pełen niespodzianek. Bardzo ciekawe konferencje. Wspaniali prowadzący, z których doświadczenia mogliśmy korzystać. Rozmawialiśmy o tematach o których wcześniej nie poruszaliśmy. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, z którymi chcemy trzymać kontakt.


  27. Konferencje a w szczególności tematy poruszane bardzo mnie ubogaciły wewnętrznie. Zrozumiałam męża, dlaczego tak on tak  postrzega pewne sprawy. Otrzymałam wskazówki jak prowadzić dialog. Poznałam nowe rodziny, z którymi mam zamiar utrzymać kontakt. 

 

Świadectwa z 2019 i 2018 r. 

  1. Czuję się znowu jak za czasów narzeczeństwa. Sporo spraw sobie wyjaśniliśmy – myślę, że teraz lepiej będziemy się rozumieć.

     

  2. Odkrycie na nowo piękna mojej żony i małżeństwa. Nad małżeństwem i szczęściem trzeba pracować, samo nic nie przychodzi, trzeba chcieć a Bóg da łaskę zmiany.

     

  3. Moja małżonka jest moją prawdziwą przyjaciółką i to z nią powinienem rozmawiać o wszystkim.

     

  4. Przekonanie o potrzebie znalezienia wspólnoty, ludzi o podobnych wartościach, tak by nie dopuścić już do „zasiedzenia” w wierze.

     

  5. Randki budują nasze wspólne relacje i pozwalają znaleźć drogę w jednym kierunku.

     

  6. Dzięki randkom zrozumiałam, że w małżeństwie to ja jestem odpowiedzialna za poprawienie relacji między mną a mężem. Aby dotrzeć do męża muszę nauczyć się mówić jego językiem miłości.

     

  7. Rekolekcje pozwoliły mi spojrzeć z miłością na męża, zrozumieć jego sposób zachowania, funkcjonowania w rodzinie, jego język miłości. Wiem, że kilka drobnych ale dobrych zmian pozwoli nam czerpać większą radość, szczęście z bycia razem i naprawiać błędy.

     

  8. Przypomniały mi wagę tego, co robię na co dzień wobec mojego męża i dzieci. Napełniły mocą, by się starać bardziej i by zapraszać Boga do naszej rodziny, żyć w Jego obecności.

     

  9. Przypomnienie co jest dla nas małżonków najcenniejsze – nasza miłość. Bóg szczególnie nas wybrał dla siebie byśmy razem dążyli do zbawienia.

     

  10. Przypomnienie sobie jak ważna jest rozmowa z żoną w obecności Pana Boga i potrzeba przebywania  razem z sobą, słuchania siebie nawzajem.

     

  11. Te dialogi pozwoliły mi spędzić błogosławiony czas z moją rodziną i wspólnie z żoną przemodlić i przepracować sprawy naszej miłości i naszego małżeństwa.

     

  12. Odpoczynek. Dużo dobrej wiedzy – języki miłości, konserwacja małżeństwa, czas na spokojną ukierunkowaną rozmowę. Efekt: lepiej rozumiem małżonka, czuję się wysłuchana- bardziej kocham/ czuje się kochana.

     

  13. Okazja do wypoczynku i częstszej rozmowy z żoną o trudnych sprawach, w spokojniejszych okolicznościach, to zawęziło moją relację z nią, pozwoliło lepiej się wzajemnie zrozumieć.

     

  14. Te rekolekcje to doskonały czas, aby się zatrzymać, spotkać z sobą samym i małżonkiem, zrobić „ małżeński’’ rachunek sumienia. Na spokojnie zastanowić się dokąd zmierzamy i czego nam brakuje, do czego dążymy.

     

  15. Dużo inspiracji do działania w celu poprawy relacji w małżeństwie i umocnienia więzi.

     

  16. Zachęciły mnie do podjęcia nowych wyzwań i dodały „skrzydeł’’.

     

  17. Wspaniała była wspólna modlitwa małżeńska przed Najświętszym Sakramentem. To był ten moment, który uświadomił mi, że to Pan Jezus żywy – działa w nas i w naszym małżeństwie i że bez niego wszystkie nasze próby rozmawiania nic by nie dały.

     

  18. Czuję większą więź między nami. Problemy są te same, ale mamy więcej zrozumienia dla siebie i dzieci.

     

  19. Rekolekcje dały mi drogowskazy jak polepszyć swoje relacje z mężem, dały mi spokój ducha.

     

  20. Pogłębiły moją wiarę, dały mi spokój w sercu.

     

  21. Pokój serca od pierwszego dnia, dużo wzruszeń i radości – pozostaną piękne wspomnienia i cenne drogowskazy na dalszą podróż.

     

  22. Jestem bliżej Boga i żony.

     

  23. Wielkich ludzi zwykle nie rozumiano za życia, mówili i tworzyli to czego normalny człowiek nie potrafił pojąć. Dopiero z czasem stopniowo dochodziło do ludzi że przebywali z geniuszami. Podobnie i my, nie jesteśmy w stanie zrozumieć i nauczyć się wszystkiego ale dzięki Bogu są rekolekcje, aby pomóc nazywać to czego nazwać nie potrafimy, myśleć o tym o czym byśmy nigdy nie pomyśleli i zrozumieć, to czego często rozumieć nie chcemy lub nie potrafimy wg. mnie to dają rekolekcje.

     

  24. Przypomniały jak ważny jest dla mnie mąż.

     

  25. Wspaniały czas z rodziną w środowisku, w którym bardzo dobrze się czuliśmy. Myślę, że ważne też jest takie dobre naładowanie się i chwila zatrzymania.

     

  26. Dały mi powrót do równowagi życia Bogiem i życia rodzinnego i dużo inspiracji konkretnych i praktycznych  do pielęgnowania tych wartości i życia nimi na co dzień. Dały mi możliwość pięknych i dobrych spotkań i dzielenia się Bogiem i sobą z innymi ludźmi.

     

  27. Czas dla Boga, czas dla rodziny, czas dla dzieci – zabawa. Możliwość poczucia atmosfery zimy wiele ciekawych przemyśleć związanych z konferencjami i homiliami.

     

  28. Wzmocnienie relacji małżeńskiej. Zachętę by codziennie troszczyć się o relację z mężem. Nowe tematy, których nie znałam – inteligencje wielorakie, 5 języków miłości. Zachętę, by troszczyć się o inne małżeństwa- by dzielić się tą wiedzą lub zaprosić na rekolekcje by ich więź też mogła się umacniać.

     

  29. Naładowały mi akumulatory, chcę więcej.

     

  30. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, chcących tworzyć szczęśliwe małżeństwa i rodziny. Zobaczyliśmy, że wiara może prawdziwie działać w rodzinie.

     

  31. Pomógł dostrzec potencjalne przyczyny niedomówień i konfliktów.

     

  32. Ten wyjazd pokazał mi, że rekolekcje mogą być też wypoczynkiem i jestem pełna uznani, że w kościele katolickim są ludzie, którzy potrafią tak profesjonalnie i z dbałością o szczegóły przygotować rekolekcje.

     

  33. Podbudował moja relację z Bogiem i z rodziną. Kazania i konferencje zapadają mi długo w pamięci.

     

  34. Pogłębienie relacji z Bogiem, małżonkiem i dziećmi.

     

  35. Zrozumienie swoich potrzeb w obszarach „ towarzyskich”.

     

  36. Przeżycie rekolekcji z dziećmi w spokoju bez pośpiechu, z czasem dla rodziny.

     

  37. Odpoczynek, spokój, czas na modlitwę, wszystko w odpowiednich proporcjach.

     

  38. Radość, spokój ducha i wielką przyjemność poznania ciekawych ludzi.

     

  39. Odświeżył i umocnił relacje z żoną.

     

  40. Potwierdzenie i ugruntowanie, że  z Panem Bogiem życie jest najlepsze!

     

  41. Pokazał mi, że jedna homilia i jedna konferencja wystarczą, aby człowiek odzyskał harmonię. Piękna okolica, aura i możliwość aktywnego odpoczynku z rodziną (na nartach) wprowadziła nas w stan niewymuszonej serdeczności i życzliwości, o co czasami trudno przy napiętym programie. Poza tym łatwo powiązać treści o powołaniu do świętości utożsamianym m. in. Z ekologią, czyli dbaniem o zdrowie, kondycję fiz.-psych i kontakt z przyrodą, gdy ma się czas na ten kontakt i ulubioną formę aktywności z rodziną.

     

  42. Rekolekcje zbliżyły mnie do męża, a tym samym pogłębiły moją relację z Bogiem. Uświadomiły mi jak wspaniały skarb mam koło siebie na co dzień oraz pokazały, że trzeba o niego się troszczyć, zabiegać a także wskazały jak tego dokonać.

     

  43. Rekolekcje dały mi nadzieję na poprawę relacji małżeńskich.

     

  44. Przyniosły pokój serca. Uświadomiły mi, że muszę zmieniać się, aby zmieniać moje małżeństwo.

     

  45. Refleksja, by się nie poddawać i nadal pracować nad swoim małżeństwem.

     

  46. Rekolekcje podbudowały mojego ducha. Pozwoliły mi zrozumieć  niektóre tematy, które były mi niby znane. Odbudować relacje z mężem oparte na miłości, szacunku i zrozumieniu. Były również taką odskocznią od codzienności, czego było mi bardzo potrzeba.