Często wydaje nam się, że nasza reakcja na trudną sytuację jest jedyną możliwą. Agnieszka przytoczyła fascynujący przykład reakcji rodziców na wiadomość ze szkoły – ta sama treść u jednych wywołała irytację, a u innych spokój. Dlaczego tak się dzieje?
Okazuje się, że nasze wewnętrzne „oprogramowanie” w ułamku sekundy odpowiada na trzy pytania, które determinują to, jak się poczujemy:
1. Na czym się teraz skupiam? Czy widzę tylko bałagan, czy może to, że dzieci się świetnie bawią?
2. Jakie znaczenie temu nadaję? Czy rozlane mleko oznacza dla mnie „katastrofę i dodatkową robotę”, czy po prostu „wypadek przy pracy”?
3. Co z tym zrobię? Jaką decyzję o działaniu podejmę na podstawie powyższych odpowiedzi?
W pełnym nagraniu warsztatu dowiesz się, jak świadomie zmieniać odpowiedzi na te pytania, by zamiast wchodzić w spiralę złości, wybrać zupełnie inną ścieżkę emocjonalną. To jedna z najbardziej praktycznych części spotkania, która otwiera oczy na to, ile mamy w sobie mocy, o której wcześniej nie miałyśmy pojęcia.
Stań na straży swojego umysłu – techniki uspokajające dla mam
Kiedy już wiemy, że myśli karmią nasze emocje, możemy zacząć stosować narzędzie, które Agnieszka nazywa „stawaniem na straży swojego umysłu”. Nie mamy wpływu na każdą myśl, która wpada nam do głowy, ale mamy wpływ na to, czy pozwolimy jej tam zamieszkać.
Pomocą mogą być tzw. myśli uspokajające. To krótkie zdania-kotwice, które warto mieć pod ręką (lub na lodówce!), gdy czujemy, że grunt ucieka nam spod nóg. Przykłady, które poruszyły uczestniczki warsztatu, to:
• „To nie jest sytuacja alarmowa”.
• „Zachowują się jak dzieci, bo są dziećmi”.
• „Wybieram miłość”.
W warsztacie Agnieszka dzieli się instrukcją, jak „wypalić” te nowe ścieżki w mózgu, by w chwili stresu nowa, wspierająca myśl pojawiła się szybciej niż stary nawyk oskarżania siebie lub innych.