Blog

eMOCje MAMY

3 kroki do spokoju dla każdej mamy

eMOCje MAMY

3 kroki do spokoju dla każdej mamy
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że jedno rozlane mleko, o jedna kropla za dużo w i tak już pełnym pucharze Twojej cierpliwości, doprowadziła Cię do krawędzi? Stoisz w kuchni, jest siódma rano, dzieci znów się kłócą, a Ty czujesz, jak w Twoim wnętrzu wzbiera fala, której nie potrafisz zatrzymać. W takich momentach często pojawia się poczucie winy: „Znów nie dałam rady”, „Jestem złą matką”, „Dlaczego one mnie tak denerwują?”. Emocje mamy to temat rzeka, w którym często toniemy między poczuciem winy a wycieńczeniem.
Zabiegane mamy, które każdego dnia żonglują setką obowiązków, rzadko mają czas, by zapytać same siebie: „Co ja właściwie teraz czuję?”. Podczas jednego z warsztatów online dla mam w Fundacji dla Rodziny, Agnieszka Pieniążek – wielodzietna mama i ekspertka od relacji – pomogła nam zajrzeć pod powierzchnię tych trudnych doznań. To spotkanie było czymś więcej niż teorią; to była praktyczna lekcja tego, jak odzyskać władzę nad własnym samopoczuciem. Dziś zapraszamy Cię do poznania najważniejszych wątków tego spotkania, które mogą stać się początkiem Twojej drogi do większego spokoju.

Skąd właściwie biorą się emocje mamy?

Skąd właściwie biorą się emocje mamy?

Większość z nas żyje w przekonaniu, że to świat zewnętrzny „robi nam” emocje. Myślimy: „Mąż mnie zdenerwował”, „Dzieci wyprowadziły mnie z równowagi”. Tymczasem jedną z najważniejszych lekcji warsztatu była prawda, że to my same tworzymy swoje emocje.
Emocja to nie tylko to, co czujemy w sercu. To skomplikowany proces, na który składają się dwa główne elementy:
Doznanie w ciele: przyspieszone bicie serca, spłycony oddech, napięcie w szczęce czy „motylki” w brzuchu.
Myśl w głowie: interpretacja tego, co się dzieje. To nasza głowa nadaje znaczenie temu, że dziecko nie chce założyć butów.
Agnieszka Pieniążek podkreśla, że emocje są jak posłańcy. Przynoszą nam informację o naszych potrzebach, ale czasem… o naszych starych zranieniach. Podczas warsztatu szczegółowo omawiamy, jak odróżnić, czy Twoja złość jest sygnałem o braku odpoczynku, czy może „miejscem zapalnym” z Twojej przeszłości, które właśnie zostało dotknięte.

Jak radzić sobie z emocjami w macierzyństwie? Trzy kluczowe pytania

Jak radzić sobie z emocjami w macierzyństwie? Trzy kluczowe pytania

Często wydaje nam się, że nasza reakcja na trudną sytuację jest jedyną możliwą. Agnieszka przytoczyła fascynujący przykład reakcji rodziców na wiadomość ze szkoły – ta sama treść u jednych wywołała irytację, a u innych spokój. Dlaczego tak się dzieje?
Okazuje się, że nasze wewnętrzne „oprogramowanie” w ułamku sekundy odpowiada na trzy pytania, które determinują to, jak się poczujemy:
1. Na czym się teraz skupiam? Czy widzę tylko bałagan, czy może to, że dzieci się świetnie bawią?
2. Jakie znaczenie temu nadaję? Czy rozlane mleko oznacza dla mnie „katastrofę i dodatkową robotę”, czy po prostu „wypadek przy pracy”?
3. Co z tym zrobię? Jaką decyzję o działaniu podejmę na podstawie powyższych odpowiedzi?
W pełnym nagraniu warsztatu dowiesz się, jak świadomie zmieniać odpowiedzi na te pytania, by zamiast wchodzić w spiralę złości, wybrać zupełnie inną ścieżkę emocjonalną. To jedna z najbardziej praktycznych części spotkania, która otwiera oczy na to, ile mamy w sobie mocy, o której wcześniej nie miałyśmy pojęcia.
Stań na straży swojego umysłu – techniki uspokajające dla mam
Kiedy już wiemy, że myśli karmią nasze emocje, możemy zacząć stosować narzędzie, które Agnieszka nazywa „stawaniem na straży swojego umysłu”. Nie mamy wpływu na każdą myśl, która wpada nam do głowy, ale mamy wpływ na to, czy pozwolimy jej tam zamieszkać.
Pomocą mogą być tzw. myśli uspokajające. To krótkie zdania-kotwice, które warto mieć pod ręką (lub na lodówce!), gdy czujemy, że grunt ucieka nam spod nóg. Przykłady, które poruszyły uczestniczki warsztatu, to:
• „To nie jest sytuacja alarmowa”.
• „Zachowują się jak dzieci, bo są dziećmi”.
• „Wybieram miłość”.
W warsztacie Agnieszka dzieli się instrukcją, jak „wypalić” te nowe ścieżki w mózgu, by w chwili stresu nowa, wspierająca myśl pojawiła się szybciej niż stary nawyk oskarżania siebie lub innych.

Twoje ciało wie wcześniej – jak fizjologia zmienia emocje mamy

Twoje ciało wie wcześniej – jak fizjologia zmienia emocje mamy

Jeśli zmiana myślenia wydaje Ci się w danej chwili zbyt trudna, warsztat oferuje drugą drogę: przez ciało. Ponieważ emocja to naczynia połączone (myśl i ciało), zmieniając postawę, zmieniamy chemię naszego organizmu.
Uczestniczki miały okazję sprawdzić to na własnej skórze podczas prostego ćwiczenia. 
Podczas nagrania Agnieszka opowiada o mocy oddechu, tańca i… kładzenia się na ziemi w chwilach największej irytacji. To proste, a wręcz zabawne sposoby, które potrafią błyskawicznie „zresetować” nasz układ nerwowy i pozwolić nam wrócić do dzieci w zupełnie innym stanie.

Dlaczego warto obejrzeć pełne nagranie warsztatu?

Dlaczego warto obejrzeć pełne nagranie warsztatu?

Ten artykuł to tylko delikatne uchylenie kurtyny. Pełne nagranie to blisko dwie godziny intensywnej, ale niezwykle kojącej pracy nad sobą. Wykupując dostęp do warsztatu, otrzymasz:
Dostęp do ćwiczenia „Minuta odświeżenia”: To prowadzone przez Agnieszkę zatrzymanie, które u wielu uczestniczek wywołało łzy ulgi i pozwoliło dostrzec napięcia, których nie widziały przez lata.
Pogłębioną sesję Q&A: Agnieszka odpowiada na trudne pytania o to, jak radzić sobie z emocjami pięciolatków, jak nie dać się „sprowokować” do drżenia rąk ze zdenerwowania i jak pogodzić wysokie oczekiwania wobec siebie z byciem mamą.
Praktyczne narzędzia wspierania dzieci: Dowiesz się, jak stać się „bezpieczną bazą” dla swojego dziecka, zamiast być jego „workiem treningowym”.
Autentyczność i wsparcie: Agnieszka, jako mama kilkorga dzieci, doskonale rozumie, że teoria musi działać między gotowaniem obiadu a praniem.
Macierzyństwo nie musi być drogą przez ciągłe wyczerpanie emocjonalne. Możesz nauczyć się zarządzać swoją wewnętrzną energią tak, by starczyło jej nie tylko dla Twoich bliskich, ale przede wszystkim dla Ciebie.

FAQ:

Wybuchy złości często wynikają z faktu, że traktujemy emocje jako informację o świecie („oni mnie denerwują”), zamiast zauważyć, że to nasze wnętrze przetwarza bodźce przez pryzmat zmęczenia lub starych zranień. Złość to często sygnał o niezaspokojonych potrzebach lub dotknięciu tzw. miejsc zapalnych.
Tak, poprzez „stawanie na straży swojego umysłu”. Kluczowe jest wprowadzenie myśli uspokajających (np. „To nie jest sytuacja alarmowa”) oraz praca z ciałem, taka jak regulacja oddechu czy zmiana postawy, co zmienia biochemię organizmu i wycisza napięcie.
Najważniejszym narzędziem jest Twój własny spokój. Dzieci „zarażają się” emocjami dorosłych. Aby pomóc dziecku, musisz najpierw zaopiekować się sobą, by stać się dla niego „bezpieczną bazą” – spokojnym fundamentem, o który może się oprzeć w swoim trudnym czasie.
Mariola Dąbrowska
Przejdź do treści