Ciało to nie opakowanie.
Co mówi o Tobie i Twoim powołaniu?
Kiedy myślisz o swoim ciele, co pojawia się jako pierwsze? Wdzięczność? Wstyd? Zmęczenie? A może lista rzeczy, które chciałabyś lub chciałbyś w nim zmienić?
Żyjemy w świecie, który bardzo dużo mówi o ciele. Jak powinno wyglądać, ile ważyć, jak się ubierać i co zrobić, żeby zatrzymać młodość. Ciało łatwo staje się projektem do poprawienia albo wizytówką, dzięki której mamy poczuć się wystarczająco dobrzy.
A przecież ciało nie jest tylko wyglądem. Nie jest dodatkiem do człowieka ani opakowaniem dla „prawdziwego mnie”. Jest częścią tego, kim jesteśmy.
Czy ciało mówi coś o mojej tożsamości?
Każdy z nas doświadcza siebie jako osoby obecnej w konkretnym ciele. To przez ciało odpoczywamy, pracujemy, przytulamy bliskich, płaczemy, śmiejemy się i jesteśmy z innymi.
Ciało przypomina nam również, że nie jesteśmy samowystarczalni. Potrzebujemy snu, jedzenia, dotyku, odpoczynku i obecności drugiego człowieka. Ta zależność nie jest słabością. Jest częścią naszego człowieczeństwa.
Teologia Ciała św. Jana Pawła II zaprasza do spojrzenia na człowieka jako na jedność ciała i ducha. Nie chodzi więc o to, żeby ciało przeciwstawiać wnętrzu ani żeby oceniać je wyłącznie przez wygląd. Chodzi o odkrywanie, że ciało ma znaczenie i może pomagać nam lepiej rozumieć siebie.
Kiedy zaczynamy patrzeć na siebie jak na projekt?
Porównywanie się potrafi odebrać radość z własnego ciała. Zaczynamy widzieć przede wszystkim to, co naszym zdaniem jest nie takie: zmarszczki, blizny, dodatkowe kilogramy, niedoskonałości, zmęczoną twarz.
Czasem próbujemy zasłużyć na akceptację wyglądem. Innym razem chowamy ciało, bo boimy się oceny. Możemy też zacząć traktować siebie albo innych wyłącznie jak atrakcyjny przedmiot.
W takich chwilach warto zatrzymać się przy pytaniu: Czy patrzę na siebie jak na osobę, czy tylko jak na ciało do ocenienia?
To nie jest pytanie o rezygnację z troski o zdrowie ani o udawanie, że wygląd nie ma dla nas znaczenia. Troska o ciało może być dobra. Trudność zaczyna się wtedy, gdy jego wygląd decyduje o naszej wartości.
Twoja wartość nie zaczyna się i nie kończy na tym, jak wyglądasz.
Ciało i relacje
Ciało jest również językiem relacji. Wyraża bliskość, czułość, gotowość do pomocy i obecność. Przytulenie może powiedzieć: „Jestem z Tobą”. Dłoń położona na ramieniu może przynieść spokój. Spojrzenie może dać komuś poczucie, że jest zauważony.

Możemy jednak używać ciała także w sposób, który rani. Chłód, lekceważący gest, odwrócenie się plecami albo dotyk bez szacunku również coś komunikują.
Dlatego pytanie o ciało jest także pytaniem o sposób, w jaki jesteśmy z innymi:
- Czy mój sposób bycia daje drugiej osobie poczucie bezpieczeństwa?
- Czy potrafię wyrażać czułość bez oczekiwania, że coś otrzymam w zamian?
- Czy szanuję granice swoje i innych?
- Czy umiem przyjąć bliskość, nie uciekając od rozmowy?
Relacja nie zaczyna się od idealnego wyglądu. Zaczyna się od spotkania osób, które uczą się widzieć siebie nawzajem z szacunkiem.
Czy do szczęścia potrzebuję małżeństwa?
To pytanie może pojawić się w różnych momentach życia. Ktoś marzy o małżeństwie. Ktoś przeżywa samotność. Ktoś jest po rozstaniu albo stracił współmałżonka. Ktoś inny świadomie wybrał życie w samotności lub poświęcił je służbie innym.
Teologia Ciała przypomina, że każdy człowiek jest powołany do miłości. Nie oznacza to, że każdy musi wejść w małżeństwo. Oznacza natomiast, że nasze życie nie jest przeznaczone wyłącznie dla nas.
Miłość może wyrażać się w małżeństwie, rodzinie, przyjaźni, pracy, opiece, służbie i codziennej obecności przy drugim człowieku. Dar z siebie nie polega na znikaniu ani rezygnacji z własnej godności. Jest wolną decyzją, by swoje życie przeżywać w relacji i dla dobra innych.
Powrót do dobrego spojrzenia
Być może nie zmienimy od razu wszystkich myśli o swoim ciele. Możemy jednak zrobić jeden mały krok.
Zamiast automatycznie szukać kolejnej rzeczy do poprawienia, spróbuj dziś podziękować za jedną rzecz, którą Twoje ciało pozwala Ci zrobić. Za spacer. Pracę. Uścisk. Odpoczynek. Obecność przy kimś ważnym.

Możesz też zadać sobie trzy pytania:
- Co moje ciało mówi o tym, kim jestem?
- W jaki sposób używam go w relacjach?
- Jak mogę potraktować siebie z większym szacunkiem?
Nie chodzi o zachwyt nad każdym elementem wyglądu. Chodzi o odzyskanie prawdy, że jesteś osobą, a Twoje ciało jest częścią Twojej historii, godności i powołania.
Chcesz wejść głębiej w ten temat?
Jeśli te pytania są Ci bliskie, zapraszamy do obejrzenia nagrania webinaru „Ciało – znak do interpretacji” z Magdaleną Siemion.
To przystępne wprowadzenie do Teologii Ciała św. Jana Pawła II. Podczas spotkania prelegentka mówi o tym, po co człowiekowi ciało, co wyraża ono o naszej tożsamości i powołaniu oraz czym jest miłość, do której jesteśmy zaproszeni — niezależnie od tego, czy żyjemy w małżeństwie, czy nie.
Udostępnij post



